idea_ludzieIDEA UTWORZENIA MUZEUM HISTORYCZNEGO

KTO? Inicjatorem idei jest legnicki miłośnik historii, artysta plastyk, brązownik, konserwator przedmiotów zabytkowych i artystycznych Henryk Kułak, obecnie Prezes Zarządu Stowarzyszenia.  

GDZIE? Legnickie wzgórze zamkowe jest miejscem unikatowym. Niepozorne wzniesienie od wieków przyciągało ludzi. Powstanie grodu sankcjonujące władzę dynastii Piastów na tym terenie na zawsze zmieniło status tego miejsca. Istotny ośrodek administracyjny szybko przyciągnął osadników, a wybór Legnicy na główną siedzibę księcia (z racji centralnego położenia względem ościennych ośrodków) wzmógł jego prestiż w Polsce. Budowa pierwszej ceglanej rezydencji książęcej na ziemiach polskich naznacza wzgórze zamkowe i czyni zeń jedno z ciekawszych miejsc polskiego średniowiecza. Nie waham się użyć terminu: Śląski Wawel – gdy spojrzymy na rozmach założenia nawiązującego do największych i najświetniejszych siedzib europejskich władców tej epoki. Ideowo zaś ta najnowsza rezydencja dwóch Henryków była świadkiem wykuwania się wizji nowoczesnego państwa i myśli zjednoczeniowej ziem polskich (jak Wawel w czasach Kazimierza Odnowiciela). Wielu wybitnych Piastów rządziło księstwem legnickim. Poza wymienionymi powyżej wspomnę jeszcze Fryderyka II i Jerzego Rudolfa. Rezydowali na zamku, który zmieniał się na podobieństwo epok i zawsze przynosił chlubę swym panom. To chyba jasno uzasadnia wybór miejsca Muzeum dla prezentacji tak bogatej historii. Dokładniej muzeum powinno znajdować się w skrzydle południowym, od wieży św. Jadwigi do wieży św. Piotra wraz z bramą wjazdową.

CO? To muzeum powinno być instytucją o profilu zasadniczo historycznym, ale funkcjonującym na kilku obszarach. Chcemy opowiedzieć historię zupełnie niesamowitej dynastii na tle dziejów miasta i regionu [Śląska], pokazać jego relacje z Polską na przestrzeni wieków. Nie można zapominać, że panowanie Piastów przypadło na przynależność Śląska do Czech, Polski i znowu Czech [przynależnych Habsburgom, którzy z kolei utracili te ziemie na rzecz Hohenzollernów – Prus]. Jednocześnie kultura polska miesza się z czeską, łacińską i niemiecką tworząc wyjątkową i barwną mozaikę. Uważamy, że trzeba przedstawić tę historię rzetelnie i w odpowiednich proporcjach.

OBSZAR DZIAŁAŃ STOWARZYSZENIA i PRZYSZŁEGO MUZEUM

OBSZAR MUZEALNICZY:

Gromadzenie i prezentacja zbiorów archeologicznych i zabytkowych w tym archiwaliów, ale także rekonstrukcji służących do edukacji interaktywnej. Muzeum dotykowe [organoleptyczne] będące zjawiskiem nowatorskim, wyjątkowym na terenie Polski. Nad programem będą czuwać fachowcy z różnych dziedzin związani z naszym Stowarzyszeniem.

OBSZAR INTELEKTUALNY:

Gromadzenie, opracowanie i tworzenie nowych tekstów kultury dotyczących zamku legnickiego. Wsparcie edukacji dzieci, młodzieży i dorosłych w celu rozwijania rzetelnej wiedzy rozbudzania świadomości będących podstawą patriotyzmu lokalnego i narodowego.

OBSZAR GOSPODARCZY:

Zaangażowanie miejscowych artystów w celu wytworzenia nowego designu i nowych towarów [jak niegdyś ogórki legnickie czy przysmak-wypiek o nazwie „bomby legnickie”]. Szerokie pole do popisu będą mieli także rekonstruktorzy rzemiosł dawnych, odtwórcy dawnej muzyki, pieśni i tańca.

Michał Rocznik – Legnica, 29.10.2016


UZASADNIENIE
Dotyczy utworzenia Muzeum Historycznego na Zamku Piastowskim
w Legnicy

                   Skomplikowane dzieje Dolnego Śląska i panującej tu linii Piastów stanowią świetne uzasadnienie dla przybliżenia tej historii uczniom, mieszkańcom miasta i regionu,  turystom krajowym i zagranicznym. To także okazja, by wielu Dolnoślązaków uwolnić z kompleksów wynikających z wmawiania im przez wiele lat, że zasiedlili ziemie obce Polsce. To najlepsze miejsce na Dolnym Śląsku do nauki historii, patriotyzmu lokalnego i narodowego oraz szacunku dla tej historii i dla tej ziemi, na którą powróciliśmy po sześciuset latach w 1945 r., a my jakbyśmy o tym zapomnieli. Tu kłaniają się słowa samego Józefa Piłsudskiego: ,,Naród, który traci pamięć, przestaje być Narodem – staje się jedynie zbiorem ludzi, czasowo zajmujących dane terytorium”.

Zamek Piastowski w Legnicy:  

● to najstarsza ceglana warownia na terenie Polski, w znacznej części z XII wieku,
● to scena fascynującej historii Śląska, Polski, Czech, Austrii, Prus i Niemiec,
● to drugie, co do wielkości, palatium w Europie (16,5×61,5×12 m), zachowanych

   z tamtego okresu z wielką salą – 432 m2,
● to niezdobyta przez Mongołów twierdza podczas ich średniowiecznej kampanii

   na Europę w1241 roku,
● to jedyna Zielona Komnata (ok.1416 r.) w Polsce znajdująca się w wieży

   św. Jadwigi,
● to siedziba Muzeum Alexandra Minutolego w amfiladzie z 18 komnat w XIX wieku,
● to zabytkowa budowla, wyszabrowana i wypalona przez Armię Czerwoną w 1945 r.,
● to siedziba muzeum wraz z pracowniami konserwatorskimi  według niezrealizo-

   wanego projektu prof. Jerzego Rozpędowskiego z lat 60/70. XX wieku,
● to opracowany przez nasze Stowarzyszenie wstępny Projekt Uruchomienia

   Muzeum w tym historycznym obiekcie,
● to praca magisterska „Muzeum na Zamku w Legnicy” inż. arch. Joanny Szewczyk

   napisana pod kierunkiem prof. Małgorzaty Chorowskiej na Politechnice
   Wrocławskiej w 2016 r.

  Nieopodal Zamku przy kościele św. Jana Chrzciciela znajduje się pierwsza na Śląsku barokowa kaplica grobowa – Mauzoleum Piastów, które należy do najwybitniejszych  zabytków epoki „Monumentum Piasteum.”

O potrzebie realizacji tego zamysłu świadczą także:

● to, że Legnica 100-tysięczne miasto posiada tylko jedno muzeum,
● brak w mieście atrakcyjnej, stałej ekspozycji historycznej poświęconej skomplikowanym

i niezwykle ciekawym dziejom Zamku i panującej tu linii Piastów,
● barwność historycznych postaci, bogactwo historii tego obiektu i miejsca,
● nieeksponowane zbiory historyczno-artystyczne znajdujące się w posiadaniu Muzeum Miedzi
i innych muzeów
w kraju, w tym muzeów domowych,
● zbiory Biblioteki Rudolfina znajdujące się w naszym mieście,
● artefakty z wykopalisk na terenie Zamku oraz odkryty w końcu 2015 r. w Duninie pod Legnicą
bardzo bogaty,
kilkutysięczny zespół zabytków archeologicznych na cmentarzysku z epoki brązu,
● bogate historyczne archiwalia w Państwowym Archiwum w Legnicy i Wrocławiu,
● bogate zbiory sztuki współczesnej, znajdujące się w kolekcjach legnickiej Galerii Sztuki,
w tym m.in. dzieła
Grupy Artystycznej „Zamek” oraz kolekcja współczesnej polskiej sztuki złotniczej,
● dziesiątki apeli nadesłanych przez wielu wybitnych ludzi nauki, sztuki i kultury,
● wstępne propozycje pomocy i współpracy przy tworzeniu muzeum płynące z wielu ośrodków
naukowych,
kulturalnych, muzealnych jak i od kolekcjonerów,
● zamki pełniące funkcje placówek muzealnych, stanowią dziś szczególną atrakcję turystyczną,
w wielu miastach
pełnią one rolę koła zamachowego tej dziedziny gospodarki, są również
strażnikami historycznej świadomości społeczeństw,
to, że turystyka jest najdynamiczniej rozwijającą się branżą polskiej gospodarki, której udział
w PKB
na przestrzeni ostatnich 5. lat jest na poziomie 6% i rocznie przynosi od 100 do 111 mld zł
dochodu, tylko w Warszawie za 2016 r. stanowiło to 15,4 mld zł.
Dzięki właściwemu zagospodarowaniu Zamku Piastowskiego w funkcji muzeum, do czego w obecnej postaci jest szczególnie i jedynie predestynowany ze względu  na jego cechy i walory historyczne, architektoniczne, funkcjonalne i estetyczne, będzie można w atrakcyjny i nowoczesny sposób pokazać tu życie gospodarcze, polityczne, intelektualne i duchowe tak wybitnych postaci z naszej historii jak:
● książę Bolesław Wysoki, wnuk Bolesława Krzywoustego, protoplasta śląskiej linii Piastów, w 1147 r. brał udział w II wyprawie krzyżowej do Ziemi Świętej, w 1163 r. ufundował Opactwo w Lubiążu (jego godło było wzorem dla herbu Dolnego Śląska),
● Henryk I Brodaty, budowniczy potęgi gospodarczej i politycznej Księstwa Śląskiego i Zamku w Legnicy, władca Polski, fundator m.in. klasztoru w Trzebnicy i Henrykowie, twórca Monarchii Henryków Śląskich,
św. Jadwiga, jego żona, kanonizowana 750 lat temu (1267), patronka archidiecezji wrocławskiej oraz Trzebnicy, Wrocławia, Europy, także Piastów, Śląska i pojednania polsko-niemieckiego, uczyła służby wobec ubogich, troski o sprawiedliwe prawa i sądy, czczona po obu stronach Odry, a ponadto w Austrii, Czechach i Francji,
książę Henryk II Pobożny, władca Polski, kontynuator dzieła swego ojca, bliski zjednoczenia kraju i sięgnięcia po koronę, poległ w obronie wiary, Polski i Europy 9 kwietnia 1241 r. pod Legnicą w bitwie z Mongołami (w 2015 r. Episkopat Polski zatwierdził wniosek do przygotowań procesu beatyfikacyjnego),
Anna Czeska, żona Henryka Pobożnego, księżna Śląska i Polski, fundatorka m.in.: kościoła i klasztoru Klarysek oraz franciszkanów we Wrocławiu, klasztoru benedyktynów w Krzeszowie. Urodziła 10 dzieci,
dzięki którym ród Piastów Śląskich przetrwał jeszcze 400 lat,
Ludwik II, założyciel rycerskiego Zakonu Obroża Psa Gończego i członek Zakonu Smoka. Pielgrzymował
do Ziemi Świętej. W wieży zamkowej poświęcił komnatę pamięci św. Jadwidze patronce Piastów i Śląska,
Fryderyk II Legnicki, założyciel pierwszego uniwersytetu na Dolnym Śląsku w 1526 r., który zmodernizował wiele miast oraz legnicki Zamek czego wizytówką jest renesansowy portal bramy wjazdowej, (przyjaźnił się z Zygmuntem Jagiellończykiem, późniejszym królem Polski), zwany w tradycji legnickiej „Wielkim”,
książę Jerzy Rudolf, twórca Fundacji Świętojańskiej (to dzięki jej dochodom powstała i funkcjonowała elitarna Akademia Rycerska w Legnicy), właściciel wspaniałego księgozbioru „Biblioteka Rudolfina”, humanista, mecenas sztuki, kompozytor i poeta. Starosta generalny Śląska,
Jerzy Wilhelm – książę legnicko-wołowsko-brzeski, nosił polskie szaty, doskonale władał: językiem francuskim, niemieckim, i łaciną (rozmawiał także po polsku, włosku i hiszpańsku). Zmarł w 1675 r. w wieku 15 lat, jego prochy spoczywają w pięknym barokowym Mauzoleum Piastów, przy kościele św. Jana Chrzciciela w Legnicy. Był ostatnim  księciem ze śląskiej linii Piastów i całej dynastii.
To właśnie tu, na tej ziemi, aż do 1675 roku trwał słowiański, polski, królewski ród Piastów, który przez 9 stuleci dał Polsce 24 królów i panujących, Śląskowi 123 książąt, a  kościołowi 6 arcybiskupów i biskupów. To w Legnicy działali: sławny uczony Witelon, mnich, polski fizyk, matematyk, filozof, optyk, twórca podstaw psychologii spostrzegania, Benjamin Bilse – skrzypek, dyrygent i kompozytor, twórca jednej z najsłynniejszych orkiestr symfonicznych XIX w. często koncertujący m.in. w Warszawie, czy współcześni błogosławieni Misjonarze-Męczennicy oo. Michał Tomaszek i Zbigniew Strzałkowski – zginęli w Peru za wiarę 9.08.1991r. z rąk terrorystów.

Stąd pochodzą pierwsze słowa odnotowane w języku polskim:
z ok.1147 r. „Lyj im!”- zawołanie bojowe, z 1241 r. „Gorze nam sie stalo”- słowa księcia Henryka Pobożnego i „Biegajcie, biegajcie”- z pola bitwy pod Legnicą oraz z 1269-73 r.
z Księgi Henrykowskiej – „Daj, ać ja pobruczę, a ty poczywaj”.

Księga Henrykowska

          Zarówno Zamek jak i w/w postaci historyczne, to jest nasze polskie, chlubne, choć niestety zapomniane dziedzictwo, dlatego warto je przywrócić naszej świadomości i wiedzy. Dotychczasowa formuła zagospodarowania Zamku głównie na cele edukacyjne wyczerpała się już dawno wskutek m.in. niżu demograficznego, dlatego dziś ta budowla w swej zdecydowanej części stoi pusta. Chociaż turystyczne zainteresowanie Zamkiem jest bardzo duże, to dla tych celów i w tych funkcjach wykorzystywany jest on jedynie sezonowo w stopniu śladowym. Zapewne dlatego, legnickiego Zamku brakuje na turystycznych mapach i folderach Polski, Niemiec i Czech: m.in. na mapie „EUROPEJSKI SZLAK  ZAMKÓW I PAŁACÓW NA DOLNYM  ŚLĄSKU”.

          Kiedy budowano tutaj jeden z największych palatiów w Europie XII w. (rezydencja dwóch władców Polski), kiedy otwierano tu pierwszy uniwersytet na Śląsku w 1526 r., Legnica w wielu wymiarach pełniła funkcję ośrodka centralnego nie tylko na Śląsku. Była stolicą księstwa legnickiego, rejencji legnickiej, a w najnowszej historii stolicą województwa legnickiego. Warto przywrócić choćby część tamtego splendoru i znaczenia poprzez utworzenie Muzeum w Zamku Piastowskim, zwłaszcza, że w nieodległym Görlitz na pograniczu Polski i Niemiec od 2006 roku funkcjonuje silne Muzeum Śląskie, które promuje w swoim ujęciu bogatą historię tych ziem, w której Legnica odegrała tak znaczącą rolę.

         Zamysł utworzenia Muzeum na Zamku Piastowskim w Legnicy wpisuje się również w „Strategię Rozwoju Województwa Dolnośląskiego 2020” w zakresie: Turystyka – Edukacja – Nauka – Kultura PRIORYTET 2: Wzmocnienie zaangażowania społecznego w zakresie opieki nad zabytkami.  Działania 1:  Wspieranie  inicjatyw  społecznych mających na celu tworzenie i funkcjonowanie lokalnych muzeów.  Tu: pobudzanie aktywności lokalnej w zakresie ochrony i zachowania dziedzictwa kulturowego, a także wzmocnienie oferty edukacyjnej i turystycznej na Dolnym Śląsku, 2:…, 3:….”. Ponadto uwzględnia on założenia „Programu Rozwoju Turystyki Woj. Dolnośląskiego” jak i „Planu kierunkowego zagospodarowania turystycznego Polski”.

Właścicielami Zamku są: w jednej części miasto Legnica, a w pozostałej Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego. Obecnie Urząd Miasta Legnicy,  w miejsce wygaszanego w nim Gimnazjum, przeniósł już szkołę muzyczną, podczas gdy w ostatnich latach w naszym mieście zamykanych jest ok. 20. różnego typu szkół. Z kolei Urząd Marszałkowski zamierza wprowadzić do swojej części funkcje biurowe i wystawiennicze, co może również warto uwzględnić i ukształtować w kontekście proponowanej koncepcji muzealnej.

Legnica, październik 2017


Czy warto …

            Czy do odpowiedzi na takie pytanie, należy sprowadzić całe zamieszanie wokół idei Stowarzyszenia Zamek Piastowski w Legnicy, o powołaniu (przywróceniu) muzeum na Zamku, w którym rezydowało m.in. dwóch władców Polski, książę Henryk Brodaty i Henryk II Pobożny. Historia tego dziedzictwa kulturowego, jest nader bogata, barwna, by nie powiedzieć fascynująca. Tu krzyżowały się interesy oraz wpływy Polski, Czech, Austrii, Prus, Niemiec i samego Śląska. Zamek jest najstarszą ceglaną warownią na terenie Polski, powstałą na przełomie XII i XIII w., palatium jest drugim, co do wielkości, w Europie, zachowanym z tamtego okresu. To w nim mieściło się pierwsze na świecie Muzeum Sztuki Dekoracyjnej.

            Legnica zwana niegdyś „Drugim Okiem Śląska” w średniowieczu szykowała się na stolicę państwa, w epoce renesansu imponowała kulturą, XX wiek przeżyła w mundurze. Jest jednym z najstarszych grodów Śląska, z pamiątkami godnymi tak długiej historii. To stąd wywodzili się m.in. wielcy uczeni Witelon i Jerzy Liban, u nas w 1526 r. powstał drugi po krakowskim, a pierwszy na Śląsku uniwersytet. W 1708 roku utworzono tu prestiżową, Królewską Akademię Rycerską, a 1779 roku Jan Ossoliński pisał – „Legnica jest najznakomitszym z miast Śląska po Wrocławiu, ale jest od niego znacznie piękniejsza i przyjemniejsza”. W XIX w. nominowano ją stolicą rejencji, a w XX w. województwa legnickiego.
           Przeanalizujmy zatem od lat przemilczany, niewygodny temat braku właściwego zagospodarowania naszego sztandarowego zabytku, o czym pisały ostatnio niektóre regionalne periodyki. Legnica na tle Dolnego Śląska i Polski, w odniesieniu do wielu podobnych aglomeracji, a nawet tych dużo mniejszych, jest miastem zmarginalizowanym pod względem muzealnym, w konsekwencji i turystycznym. Według danych GUS-u z grudnia 2017 roku w Analizie walorów turystycznych …” ,uwzględniającej 380 powiatów i miast na prawach powiatu, Legnica znajduje się na 235 pozycji, wśród 66. m.n.p. p. na 33, a jeszcze gorzej nasze miasto wypada na tle Dolnego Śląska. Na 30 jednostek plasuje się dopiero na 25 miejscu. Ale, gdyby nie pokaźna liczba łóżek hotelowych i sal konferencyjnych, Legnica w tym rankingu w naszym województwie byłaby na przedostatnim miejscu. Podobnie rzecz się ma w sferze kultury, co dobitnie unaocznia nam lektura zestawienia pt.: „Wydatki bieżące w 17. instytucjach kultury z budżetu Sejmiku Województwa Dolnośląskiego 2019”, gdzie Wrocław będący wiceliderem wśród najbogatszych miast wojewódzkich i mający 3,5 raza większy budżet niż całe nasze województwo z tej puli otrzymał dofinansowanie wartości 67,5%, Wałbrzych 11,7%, Jelenia Góra 10,6, a Legnicy skapnęło zaledwie 4,1%. W ekonomii, to negatywne zjawisko określane jest mianem luki rozwojowej lub obszaru straconych szans.

             Na mapie „Europejski Szlak Zamków i Pałaców na Dolnym Śląsku” w miejscu Legnicy jest biała plama. Podobnie na Szlaku Zamków Piastowskich, w tym na czeskich i niemieckich folderach. Jak tu się dziwić (epizod dosłownie sprzed paru dni): w Rynku turyści z Warszawy zapytali młodą legniczankę, gdzie się znajduje Zamek Piastowski, kobieta odpowiada – W Legnicy nie ma żadnego zamku. Nasze miasto w 2017 r. „na turystykę” wydało 8 tys. zł, podczas gdy pobliski Wałbrzych na zespół projektów promujących swój sztandarowy szlak turystyczny (Trakt Księżnej Daisy) w perspektywie 2015 – 2020 roku zaplanował inwestycje na kwotę 1,2 mld zł.                 Jak pisze Mirosław Ciesielski na łamach prasy w listopadzie 2016 roku: „Turystyka to największa światowa branża, która napędza globalny PKB”. W 2017 r. stanowiła już 10,4 proc. światowego dochodu narodowego, dając pracę blisko 330 mln ludzi na świecie. To 9,9 proc. całkowitego zatrudnienia na Ziemi. Natomiast w grudniu 2015 roku prezes Polskiej Organizacji Turystycznej Rafał Szmytke w wywiadzie dla PAP ocenił, że: „Polska jest na 18. miejscu spośród najchętniej odwiedzanych państw świata i na 11. miejscu w Europie”. Jak pokazuje życie, nawet takie atuty nie przekonują decydentów miasta Legnicy i Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego, aby ten cenny, skarb naszej narodowej kultury (legnicki zamek bez mała 5 wieków od czasu jego powstania do 1675 roku był w rękach piastowskich książąt) udostępnić zwiedzającym i przy okazji zrobić na tym dobry biznes, który w Polsce tworzy około 750 tysięcy miejsc pracy. Wykonane zestawienia wykazują, że turystyka jest najdynamiczniej rozwijającą się branżą polskiej gospodarki, której udział w PKB na przestrzeni ostatnich 6. lat jest na poziomie 6% i rocznie przynosi państwu 110 – 143 mld zł dochodu. Jak widać to działa wszędzie, tyle, że w adekwatnej do potencjału turystycznego skali. To więcej niż daje nam dział finansów i ubezpieczeń, budownictwa i obsługi rynku nieruchomości. To prawie dwukrotnie więcej niż mamy z polskiego rolnictwa i leśnictwa czy z działu łączności, informacji i komunikacji. Specjaliści sugerują, że przy zastosowaniu innej metodologii liczenia wynik można by podwoić.

               Branża turystyczna jest najsilniejszym segmentem gospodarki w Krakowie od stycznia do grudnia 2018 roku turyści w tym mieście (nie licząc kosztów noclegów i środków transportu) wydali 6 mld 450 mln zł – o 970 mln więcej niż w 2017 r., a wkład branż turystycznych w PKB tylko Warszawy w 2016 roku wyniósł 15,4 mld zł. W odniesieniu do 100-u tysięcznej Legnicy, która posiada tylko jedno muzeum zapewne to nie najszczęśliwsze przykłady, ponieważ akurat Kraków i Warszawa mają ich po ok.100 i usilnie zabiegają o następne, podobnie jak Wrocław i wiele innych miast. Ale tak np. Kielce dwukrotnie większe od naszej aglomeracji mają ich ok. 15, Toruń ok. 20 muzeów, a miasta od 80 -120 tys. ludności takie jak: Jelenia Góra, Nowy Sącz, Słupsk, Kalisz, Koszalin, Tarnów, Wałbrzych czy Opole mają od 5 -7 muzeów. (Tak dla przypomnienia na koniec XX w. naliczono około 40.000 muzeów i kolekcji publicznych na całym świecie, z których 6000 znajduje się w Europie, 4700 w Stanach Zjednoczonych, 1500 na terenie ówczesnego Związku Radzieckiego i ok. 1000 w Polsce). A powszechnie wiadomym jest iż muzea umiejscowione przede wszystkim w zamkach i pałacach stanowią najsilniejszy magnes przyciągający turystów. To zjawisko można sparafrazować – tak było, jest i będzie. Ten temat szerzej opisał prof. dr hab. Maciej Szymczyk z Katedry Turystyki Wyższej Szkoły Handlowej we Wrocławiu i Dyr Muzeum Papiernictwa w Dusznikach, w referacie przysłanym nam na sesję Rady Miejskiej w Legnicy, w której wzięli udział zaproszeni przedstawiciele wrocławskich uczelni m. in.: prof. Małgorzata Chorowska z Politechniki i prof. Rafał Eysymontt z Uniwersytetu.

             Abstrahując od podtekstów politycznych, ogląd zawiłości tego problemu w kontekście powyższych danych może skłonić do następującego wniosku: nasz legnicki urzędnik patrzy na ten temat tylko przez pryzmat wydatków, jakie trzeba ponieść na przywrócenie istniejącego tu onegdaj wspaniałego muzeum (o czym nadmieniłem na wstępie) i na jego coroczne funkcjonowanie, a nie przeanalizuje i nie zapyta się, jakie korzyści może odnieść miasto i region z optymalnego zagospodarowania tego historycznego obiektu o tak ogromnych walorach.

          Nasze miasto oprócz właściwego wykorzystania już istniejącego potencjału kulturowego i sukcesywnej rozbudowy własnej sieci muzeów, mogłoby współpracować z innymi miejscowościami Dolnego Śląska z obustronną korzyścią, w celu utworzenia wspólnego produktu turystycznego (choćby pod marką: „Dolnośląski Szlak Grodów (Zamków) Piastowskich” oraz kilku innych traktów. Takie możliwości dobitnie pokazuje nam m.in. dogłębna analiza poznańskich naukowców na łamach „Turystyki Kulturowej” Nr 5/2014. Może kogoś to zdziwi, ale zważywszy na potencjał historyczny, polityczny, gospodarczy i kulturowy Legnica powinna dziś posiadać oprócz Muzeum Miedzi 7– 9 innych: np. m. miejskie, m. historyczne – Zamek Piastowski, srebra – przegląd form złotniczych, techniki i przemysłu, instrumentów – pianin (w XIX w. w tym mieście działało 14 fabryk fortepianów i pianin), diecezjalne, sztuki współczesnej, pobytu Armii Radzieckiej – (w latach 1945- 1993 tu mieściło się dowództwo PGWAR), legnickiej rejencji (z lat 1809-1945), Kresowian ponadto browarnictwa (ok. 1430 r. w Legnicy funkcjonowało 30 browarów) czy muzeum Satyrykonu (jedyny w Polsce taki festiwal, o określonym już w świecie prestiżu). Możemy sobie tylko wyobrazić, jak pozytywnie wpłynęłoby to na znaczący wzrost ruchu turystycznego, a poprzez to i na budżet naszego miasta, regionu i wiele aspektów życia publicznego tak w wymiarze jednostkowym jak i ogólnospołecznym. Podobnie jak w wielu wcześniej wymienionych miastach.

            Jak pokazuje nam wiele przykładów z życia i cytowanych tu poniżej, pieniądze są! Oczywiście pojawiają się pytania: „ile to będzie kosztowało?” Na dzień dzisiejszy jest tylko jedna rzeczowa odpowiedź – to zależy od: zakresu przeznaczonej powierzchni – kubatury zamku, od standardu, jak i stylu przeprowadzonej rewitalizacji zniszczeń w pałacowych i zamkowych wnętrzach i samej kaplicy, kosztów odnowienia zaniedbanej elewacji części Zamku i jego otoczenia należących do miasta, a także przyjętej technologii czy użytych materiałów oraz samego wyposażenia. Najpierw jednak w ośrodku decyzyjnym powinna pojawić się zgoda, a zwłaszcza dobra wola na powołanie muzeum na Zamku Piastowskim w Legnicy (tak jak miało to miejsce w XIX i XX w.). Może to wydawać się skomplikowanym procesem, ale w Polsce jest wielu specjalistów i instytucji, dla których jest to chleb powszedni. Na Dolnym Śląsku, a zwłaszcza we Wrocławiu jak i w kraju (często za dziesiątki i setki milionów zł) modernizuje się i powołuje naprawdę dużo nowych, wspaniałych muzeów i centrów kultury, gdyż jest to jeden z głównych czynników nakręcających gospodarkę turystyczną w piękniejącej i coraz chętniej odwiedzanej Polsce. Powszechnie wiadomym jest, że dziś takie przedsięwzięcia finansuje się z wielu źródeł i to przez kilka lat. Przykłady można by mnożyć, tak na Dolnym Śląsku jak i w kraju, nie wyłączając UE.

              Dla wzmocnienia powyższego przekazu podaję przykłady poczynionych i planowanych ostatnio inwestycji w tej branży: Wałbrzych – Muzeum Centrum Kultury – Stara Kopalnia – 166,2 mln zł, Wrocław – Pawilon Czterech Kopuł – 109,7 mln zł, Muzeum Współczesne – 200 mln zł, Narodowe Forum Muzyki 350 (?) mln zł, Gdańsk – Muzeum II Wojny Światowej – 400 mln zł, Europejskie Centrum Solidarności – 321 mln zł, Katowice– Muzeum Śląskie – 342 mln zł, Kraków – Muzeum Sztuki Współczesnej – 70 mln zł, Lublin – Centrum Spotkania Kultur – 230,7 mln zł, Łódź – Orientarium – 240 mln zł, Centrum Nauki i Techniki – 274 mln zł, Toruń – Centrum Kulturalno- Kongresowe Jordanki – 225 mln zł, Muzeum Pamięć i Tożsamość – 304 mln zł, Europejskie Centrum Filmowe Camerimage – 600 mln zł, Bydgoszcz – Kampus Akademii Muzycznej – 290 mln zł, Warszawa – Arkady Kubickiego – 145 mln zł, Muzeum Wojska Polskiego szac. – 380 mln zł, Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN – 405 mln zł, Muzeum Historii Polski ponad 757 mln zł, Pałac Saski szacunkowo 1 mld zł.

              Zamykając temat finansów nasuwa mi się taka konkluzja. Nam Dolnoślązakom, a zwłaszcza Legniczanom powinno zależeć na tym, aby to nasze przyszłe muzeum na Zamku Piastowskim w Legnicy kosztowało adekwatnie do jego rangi. To w dużej mierze będzie stanowić gwarancję odpowiednio wysokiego standardu i odpowiedniego wyposażenia, a poprzez to o jego atrakcyjności. Trzeba dobrze zainwestować w kulturę, by później zbierać profity. Miasta w których jest ich kilka, dziesiątki czy nawet około setki muzeów, starają się, aby było ich jeszcze więcej i właśnie to spostrzeżenie powinno skłonić decydentów do głębszej refleksji i poszerzonej oceny tego zjawiska. Tym bardziej, że z pogłębionych analiz jasno wynika, iż pieniądze na te cele są. Zasadnicza kwestia sprowadza się do samej argumentacji i determinacji oraz tego, kto do tej puli potrafi sięgnąć. Dla jasności, pomijając wątek kulturowy, mówimy tu, nie o wydatkowaniu dużych sum pieniędzy na podupadającą dziedzinę, którą chcemy ratować, a o inwestycji w najdynamiczniej rozwijającą się gałąź narodowej gospodarki i, która corocznie daje Polsce wielomiliardowe dochody, co pokazuje załączone do opracowania zestawienie.

                 W tym kontekście warto zwrócić uwagę na słowa wicepremiera, ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego prof. Piotra Glińskiego – z wypowiedzi z okazji Dni Dziedzictwa Kultury sprzed paru dni dla TVP, (który w swym piśmie z 12 maja 2017 r. wyraźnie popiera inicjatywę naszego Stowarzyszenia) – cytuję: „Bez troski o kulturę, bez rewitalizacji zabytkowych obiektów, właściwego ich zagospodarowania i udostępnienia szerokiej publiczności nie ma przemysłu turystycznego, który w obecnej dobie w tak znaczącym stopniu, w wieloaspektowym wymiarze, pozytywnie wpływa na jakość naszego życia”. A ostatnio minister mówił o pilnej potrzebie likwidacji białych plam w sferze kulturowego dziedzictwa. Stąd też zapewne propozycja ówczesnego wicepremiera, ministra rozwoju i finansów Mateusza Morawieckiego utworzenia Narodowego Funduszu Odnowy Zabytków i plany odbudowy m.in. kazimierzowskich zamków, „by stały się nową atrakcją turystyczną, źródłem dobrobytu, kulturowego rozwoju oraz by cywilizacyjnie podnieść te regiony i wzmocnić w Polakach poczucie tożsamości”. Także Legniczanom bardzo by się to przydało.

                  Tu nasuwają się znamienne słowa marszałka Józefa Piłsudskiego: „Naród, który nie szanuje swej przeszłości, nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości” i gorzka prawda zawarta m.in. w albumie Hannibala Smoke’a „Niewidzialny Dolny Śląsk”, w którym autor pokazuje setki zamków i pałaców naszego regionu zniszczonych, unicestwionych często w XX w. Jak długo jeszcze wielu przyjezdnych na 100. tysięczne miasto z tak bogatą historią i z takim potencjałem będzie mówiło: „Legnica jest mało atrakcyjna” i „Wasz Zamek to wydmuszka”.

                Jak długo jeszcze wielu mieszkańców będzie zastanawiało się, kiedy i dokąd stąd wyjechać? Tomasz Szczytyński w „PORTRETACH LEGNICZAN” skonstatował to tak: „Codziennie cierpię idąc/jadąc przez to biedne miasto i nie mogę się nadziwić, dlaczego tutaj wszystko jest gorsze, brzydsze, głupsze niż w cywilizowanym świecie. Legnica traci swoją wyjątkowość, mieszkańcy nie identyfikują się ze swoim miastem, nie jest ono atrakcyjne dla przybyszów. A szkoda, bo ma potencjał. Być legniczaninem to robić coś dla dobra miasta. …” Dopełnieniem nie tylko do tej smutnej refleksji niech będą słowa światowej sławy autora historycznych powieści Steve Berry: „– Najważniejsze jest zrozumienie, że ochrona dziedzictwa to sprawa lokalna. Nikt nie przyjdzie z zewnątrz i nie zrobi tego za miejscową ludność. Troska o historię spoczywa zatem na każdym z nas, bo jesteśmy częścią tych społeczności. Dlatego nie powinno pojawiać się pytanie czy, a raczej skąd pozyskać potrzebne środki, jak to najlepiej zrobić i z kim?

                Czy można? Pewnie, że można. Pokazują to również poniższe przykłady, a zapewne jest ich dużo więcej. W ostatnich latach od fundamentów odbudowano pałace i zamki królewskie: w Warszawie, Wilnie, Dreźnie, Berlinie, Poznaniu czy Tykocinie i są przymiarki do odbudowy następnych w: Radomiu, Grodnie, Królewcu czy choćby Pałacu Saskiego w Warszawie, nie wspominając już o zamkach kazimierzowskich. Zamek Piastowski w Legnicy jest częściowo eksploatowany, ale wymaga odpowiedzialnej rewitalizacji i właściwego zagospodarowania. Czy warto – na pewno warto!!!

Legnica, 21 września 2017 r.
Henryk Kułak


PKB z TURYSTYKI wg. danych GUS-u oraz Ministerstwa Sportu i Turystyki

Rok Wartość nomin. PKB w bln zł % PKB PKB w mld zł z turystyki
2010 1.415.400 5,4 76.4316
2012 1.595.263 6,0 95.7157
2014 1.729.000 6,3 110.000
2016 1.850.000 6,0 111.000
2017 1.982.100 5,9 116.944
2018 2.083.187 5,9 122.908
2019 2.273.600 6,3 143.237

Opracował: Henryk Kułak
Legnica, 21września 2017 r., uzup. 2019 r.


NASZE WYDAWNICTWA


REFERENCJE

Nasza idea zyskała poparcie wśród wielu autorytetów naukowych, w tym historyków, muzealników oraz instytucji i firm. Czytaj więcej.