ZAMEK PIASTOWSKI W LEGNICY – OPIS
Źródło: Zamki Polskie, serwis historyczno-krajobrazowy


zamek_od_polnocy  zamek_od_wschodu_1  zamek_dziedzinie_1

Stojący w północno-wschodniej części starego miasta, nad brzegiem Kaczawy zamek legnicki, mimo że niegdyś nie mający sobie równych w kraju, nie jest dziś zbyt atrakcyjny dla turystów, wciąż jednak zadziwia swoją wielkością i potężnymi wieżami. Wysokie różnorodne budynki otaczające dziedziniec mieszczą pomieszczenia 3 szkół a jedną jego część zamieniono na boisko. Niedostępne są obie ponad 50-metrowe wieże: od wschodu św. Piotra (patron miasta) oraz od zachodu św. Jadwigi (żona budowniczego zamku Henryka Brodatego). Ta pierwsza od XV wieku posiada ganek balustradowy, duga oblankowany chodnik na machikułach w typie francuskim oraz nadbudowę z rzędem dużych okien, co można uznać za pierwszy na Śląsku belweder. Znajduje się tam Zielona Komnata ze wspaniałymi malowidłami. Zdecydowanie mocniejszą jest wieża św. Piotra, bo grubość jej murów wynosi aż 4,5 m (św. Jadwigi 2 metry mniej). Obie są cylindryczne z nadbudowa ośmioboczną. Niegdyś były wolno stojącymi donżonami z wejściami wysoko ponad dziedzińcem zamkowym. Dziś przylegają do nich budynki, z których najważniejszy to tzw. palatium czyli pałac książęcy (kiedyś także wolno stojący). Jego wymiary w średniowieczu (61,5×16,5 m) świadczą iż książę nie żałował środków stawiając jedną z największych tego typu siedzib w Europie. Parter palatium zajmowały pomieszczenia gospodarcze, piętro posiadało rząd portali i okien, stąd przypuszczenie iż znajdowały się tu komnaty drużyny książęcej a w czasie oblężenia wojska zaciężnego. Drugie piętro to 3 pokoje mieszkalne księcia od zachodu oraz wielka sala reprezentacyjna od wschodu (jej maksymalne wymiary to 32×13,5m). Wejście tu prowadziło bezpośrednio z dziedzińca. Dziś palatium jest całkowicie przekształcone i wtopione w mury budynku przy wieży św. Piotra.
Jedynym obiektem przeznaczonym do zwiedzania są fundamenty romańskiej kaplicy zamkowej w specjalnie wybudowanym pawilonie. Kaplicę zbudowano na planie dwunastoboku o średnicy 12,5 m z 6 filarami wewnątrz i szkarpami na zewnątrz. Posiadała ona bogate sklepienia krzyżowe żebrowe – detale z nich wystawiane są we wrocławskim Muzeum Architektury. Była to świątynia dwupoziomowa, parter posiadał wejście od północy a piętro łączyło się z prywatnymi komnatami księcia w palatium.

Co ciekawe na terenie zamkowym istniała jeszcze starsza kaplica wymieniana w dokumentach z lat 1149 i 1193, dotychczas niezlokalizowana, ale przypuszcza się iż stała ona pod neorenesansowym budynkiem dzielącym dziedziniec na dwie części. Z najstarszych członów warowni nie przetrwała wieża Lubińska od północy – dziś na jej miejscu można zobaczyć czarny portal, natomiast z nieco późniejszych: wieża zegarowa i basteje, z których płn.-zach. ma dobrze wyeksponowane mury przyziemia. Wieżę zegarową zastąpiono wieżyczką po środku skrzydła dzielącego dziedziniec. Również obecny wjazd przez wspaniały portal związany z dawnymi fortyfikacjami bastejowymi i bardzo długą sień, nie znajdował się tu pierwotnie. Do XVI wieku wejście prowadziło od strony wieży św. Jadwigi. Władze Legnicy poczyniły już kroki w celu przekazania większej części warowni na cele turystyczne. Po 2 latach remontu, w 2013 roku udostępniono 2 wieże wraz z Zieloną Komnatą i tarasem widokowym.

liegnitz_panorama
Panorama miasta – na rycinie M. Meriana z 1650 r. Zamek po lewej


KALENDARIUM

Do niedawna sądzono iż zamek powstał za sprawą księcia Henryka Brodatego w latach 20-tych XIII wieku na terenie dawnego grodu z przełomu IX/X wieku. Jednak najnowsze badania archeologów z Wrocławia dowiodły, że budowla jest starsza i powstała w II połowie XII wieku za sprawą księcia Bolesława Wysokiego. Założenie pierwotnie składało się z 5 murowanych członów: palatium czyli pałacu książęcego, towarzyszącej mu kaplicy na planie dwunastoboku, dwóch wolno stojących wież cylindrycznych oraz czworobocznej wieży północnej zwaną lubińską. Resztę stanowiła drewniana zabudowa gospodarcza i dom kasztelana. Całość otaczały początkowo drewniano-ziemne a później murowane fortyfikacje z wjazdem od strony zachodniej.

1241 r. – zamek i miasto obroniły się przed słynnym najazdem tatarskim, podczas którego zginął książę Henryk Pobożny
poł. XV w. – pierwsza znacząca rozbudowa książęcej rezydencji za sprawą księcia Ludwika II. Zatrudnił on do tego celu francuskiego architekta spod Paryża. Obie cylindryczne wieże zostały znacznie podwyższone i zyskały obecny wygląd z machikułami, gankiem balustradowym, hełmami w typie zamków francuskich
II poł. XV w. – kolejne prace na zamku wykonał książę Fryderyk I a dotyczyły one głównie przebudowy palatium
I pol. XVI w. – z inicjatywy księcia Fryderyka II dokonano renesansowej przebudowy zamku. Zwiększono jego warowność poprzez otoczenie fortyfikacjami bastejowymi i nowymi fosami. Wjazd prowadził od tej pory, tak jak obecnie od wschodu, przez bramę ze wspaniałym portalem autorstwa Jerzego z Ambergu i sień przy wieży św. Piotra
od 1547 r. – na zamku rezydował kolejny książę legnicki Fryderyk III
1559 r. – a następnie jego syn Henryk XI, który walczył o władzę z młodszym bratem Fryderykiem IV
1596 r. – po śmierci Fryderyka IV władze w księstwie objął syn Jerzego II brzeskiego – Joachim Fryderyk
1618 r. – następną rozbudowę tym razem barokową rozpoczął książę Jerzy Rudolf, syn Joachima Fryderyka. W murze kurtynowym dzielącym zamek na dwie części powstała wtedy wieża zegarowa (nie zachowała się). Zamek zyskał nowe budynki i wygląd potężnej zamkniętej czteroskrzydłowej budowli z wewnętrznym dziedzińcem, niestety rozebrano wtedy romańską kaplicę
II poł. XVII w. – na miejscu wieży lubińskiej powstała nowa brama zamkowa z zachowanym portalem oraz chroniąca ją basteja
1675 r. po śmierci ostatniego piastowicza Jerzego Wilhelma Legnica przeszła we władanie Habsburgów
1711 r. – wielki pożar spustoszył warownię i odtąd traktowano ją jako magazyn na zboże
1740 r. – Legnica została zdobyta i przyłączona do Prus
1764 r. – król pruski król Fryderyk II nakazał rozebrać fortyfikacje zamkowe
1793 r. – zakopano fosy i zlikwidowano most prowadzący do zamku
1835 r. – kolejny pożar na zamku, po którym zaczęto myśleć o jego restauracji. Projekt w stylu neogotyckim wykonał Karol Fryderyk Schinkiel i kilka lat później zamek stał się siedzibą urzędów miejskich. Dawne wewnętrzne skrzydło z wieżą zegarową zostało zastąpione obecnym neorenesansowym budynkiem
1945 r. – po opanowaniu miasta przez wojska sowieckie zaczęła się jak zawsze bezmyślna dewastacja. Mimo, że Niemcy już nie zagrażali, palono i niszczono co się dało, w tym także i warownia która stała się kompletną ruiną
lata 60 XX w. – przeprowadzono odbudowę zamku na cele oświatowe
1975 r. – zakończono prace przy odsłanianiu kaplicy i budowie dla niej pawilonu. Otwierano go jednak tylko sporadycznie
od 1991 r. – kaplica jest regularnie udostępniana do zwiedzania
2011 r. – rozpoczęto remont warowni. Prace zlecono Przedsiębiorstwu Wielobranżowemu HARAS Arkadiusz Harasimowicz z siedzibą we Wrocławiu. Pozwolą one na oddanie dla turystów wieży św. Piotra, na której będzie funkcjonował taras widokowy
2013 r. – wieże zostały udostępnione turystom

 .
Plan zamku z XII w. na tle obecnych murów
wg. J.Rozpędowskiego

1 – wieża św. Jadwigi, 2 – wieża św. Piotra, 3 – palatium, 4 – kaplica,
5 – wieża Lubińska, 6 – odcinek muru obwodowego przy wieży,
7 – brama obecna, 8 – brama pierwotna

Śląskie zamki są starsze o pół wieku.
Źródło:  PAP – Nauka w Polsce, Szymon Zdziebłowski (wizualizację opracował Maciej Krzywka i Paweł Rajski)

     

Pierwsze zamki na Śląsku powstały w drugiej poł. XII w. Tym samym ich początki zostały przesunięte o ok. pół wieku w głąb średniowiecza – wynika z analiz wrocławskich naukowców.  Naukowcy skupili się na analizie danych pochodzących z zamków we Wleniu, Wrocławiu i Legnicy. Nowe ustalenia były możliwe dzięki wykonaniu badań fizykochemicznych, petrograficznych, radiowęglowych i wymiarowych materiału użytego do ich budowy.

„Do tej pory przeważał pogląd, że pierwsze śląskie zamki należy datować na lata 20. XIII wieku. Jednak już od lat 80. XX w. pojawiały się odkrycia wskazujące, że mogło stać się to już kilkadziesiąt lat wcześniej. Nasze badania potwierdzają taki kierunek ustaleń – pierwsze zamki powstały tam w drugiej poł. XII wieku” – wyjaśnia PAP kierowniczka projektu naukowego, prof. Małgorzata Chorowska z Wydziału Architektury Politechniki Wrocławskiej. To ze Śląska po całej Polsce rozprzestrzeniła się koncepcja przekształcania drewniano-ziemnych grodów w zamki, lecz był to proces wieloetapowy i rozciągnięty w czasie – zaznacza badaczka. Z ustaleń zespołu naukowców wynika, że za pierwszy zamek na terenie Śląska należy uznać ten wzniesiony we Wleniu, kolejno – we Wrocławiu, a następnie w Legnicy.

Dotąd archeolodzy i architekci musieli zaufać historykom i źródłom pisanym w kwestii powstania pierwszych zamków na Śląsku. Ciągle brakowało natomiast danych archeologicznych, które pochodziłyby z analizy samych zabytków. Naukowcy przebadali m.in. zaprawy murarskie i cegły, stosując analizę petrograficzno-mineralogiczną. W ten sposób poznali ich skład i mogli porównać między sobą warsztaty budowlane zamków z kilku ośrodków.

„Do tej pory odbywało się to na podstawie obserwacji różnic dostrzeganych w murach +gołym okiem+. Były to jednak metody nie w pełni obiektywne i sprawdzalne naukowo” – dodaje prof. Chorowska.

Dokonano również nowatorskich pomiarów wielkości cegieł, dzięki metodzie wypracowanej przez Mariusza Cabana, doktoranta na Politechnice Wrocławskiej. Sposób opiera się przede wszystkim na gromadzeniu dużej ilości wymiarów (do 360) w sposób parowany, czyli notowaniu wymiarów główki i wozówki zawsze z dostępną w licu muru wysokością cegły. Jak wynika z badań prof. Chorowskiej, cechą wspólną trzech najstarszych znanych zamków na terenie Śląska – w Legnicy, Wrocławiu i Wleniu – jest to, że wcześniej w tych samych miejscach znajdowały się grody (których początki należy łączyć nawet z X w.), a więc założenia obronne ujęte w wały drewniano-ziemne. Pod ich osłoną powstawały murowane palatia lub, jak w przypadku Wrocławia, monumentalna wieża mieszkalna. Mimo że początkowo każda z wymienionych rezydencji wyglądała inaczej, po pewnym czasie nawet we Wrocławiu stanął podłużny pałac. Zamki te łączy też to, że pałace współistniały z wieżami o charakterze typowo obronnym, a w przypadku Wlenia – z murem obwodowym.

„Były to jedne z największych rezydencji na terenie Europy w tym czasie” – zaznacza badaczka.

Profesor zapytana o powód zmiany wznoszenia fortyfikacji – z drewniano-ziemnych na ceglane, powiedziała, że był on związany z opłacalnością ich wykonywania. „Mury ceglane nie poprawiały właściwości obronnych, ale były łatwiejsze do wzniesienia – nie wymagały tak dużych nakładów pracy, jak w przypadku obwarowań drewniano-ziemnych” – dodaje.

„Wynik potwierdził nasze wcześniejsze przypuszczenia, że zamki na Śląsku powstawały już pół wieku wcześniej, niż uważano do tej pory. To zjawisko wiąże się z aktywnością polityczną księcia piastowskiego Bolesława Wysokiego” – opowiada badaczka. Jak dodaje prof. Chorowska, był on jednym z wygnanych synów Władysława Wygnańca. To właśnie dzięki szeroko zakrojonej akcji polegającej na wznoszeniu konstrukcji obronnych – zamków, książę odzyskał utracone dziedzictwo.

Badania umożliwiły środki uzyskane od Narodowego Centrum Nauki.


LEGENDA
Jak prawie każdy zamek, również Zamek Piastowski w Legnicy ma swoje legendy.

Przede wszystkim dwie wieże: wieża św. Jadwigi oraz św. Piotra są tematem historycznych podań. Wieża św. Jadwigi nazwana została imieniem księżnej, która przebywała w niej przyjeżdżając do Legnicy. Podobno podziemia wieży sięgają tak daleko w głąb, jak wysoko jej mury sięgają nad ziemią. Księżna Jadwiga spędzała tam większość czasu, oddając się modlitwom oraz rozmowom z aniołam

Legenda dotycząca wieży św. Piotra opowiada o nieposłusznym rycerzu Ottonie von Hohen, któremu władca wydał rozkaz dostarczania jedzenia skazańcowi uwięzionemu w wieży. Jednak rycerz Otton, znany ze swoich hulaszczych zapędów, w krótkim czasie roztrwonił pieniądze przeznaczone na żywność dla skazańca. Gdy władca wrócił z podróży, dowiedział się, że więzień został niesłusznie wtrącony do lochu i nakazał uwolnić pazia. Jednak w wieży znaleziono tylko zwłoki pazia, który pod nieobecność księcia zmarł z głodu i pragnienia. Wiadomość ta bardzo rozgniewała władcę. Kazał on wtrącić do wieży nieposłusznego rycerza Ottona i skazał go na śmierć głodową. Skazany rycerz Otton von Hohen, zamknięty wraz z rozkładającymi się zwłokami pazia Sławka, nie przeżył w lochu nawet 10 dni. Zawodził głośno dniami i nocami, prosząc o litość i uwolnienie, jednak książę był niewzruszony. Pochowano ich obu we wspólnym grobie. Od tego dnia duch rycerza Ottona zaczął straszyć na uliczkach grodu. Mieszkający w pobliżu zamku twierdzą, że do dziś można usłyszeć w nocy jęki dochodzące z lochu pod wieżą św. Piotra. Wieża ta została na pamiątkę tamtego wydarzenia nazwana Głodową. Obie nazwy funkcjonują do dziś.